Monday, June 26, 2006

What is happiness to you?

Have: something to do, something to love and something to hope for.
Może trochę naiwne ale tego bedę się trzymał.

Robić co mam, dzisiaj podpisałem umowę o pracę. Nie dość, że mi za to zapłacą, to jeszcze bedę pracował w interesującej mnie dziedzinie spełniając się zawodowo, cool. Pracy nie należy traktować jako ucieczka od rzeczywistości, dużo osób o tym nie wie, luzerzy. Natomiast praca daje nam $$, usamodzielnia, zwiększa poczucie własnej wartości oraz rozwija umiejętności interpersonalne, także warto cokolwiek robić.

Marzenia mam wypasione i z tym nigdy nie miałem problemu.

Natomiast jeśli chodzi o something to love to chwilowo nie mam, ale to stan przejściowy. Samo zagadnienie dynamicznych relacji damsko-męskich to skomplikowana sprawa. Niesamowite jest to jak dużo czasu kobiety poświęcają na rozmowy z przyjaciółkami, czytanie Cosmo, książek psychologicznych i poprawę swojego wizerunku u kosmetyczki podczas gdy większość facetów nie robi nic, żeby zwiększyć swoje szanse u płci przeciwnej, dosłownie nic. Mainstream botów. Smutne w sumie. Tak więc idealnie było by nie trafić w ten mainstream i jednak świadomie kierować swoim losem. Ludzie są z natury leniwi i ciężko jest coś zrobić, żeby żyło się lepiej, ciężko ale da się, for fuck sake! Dużo mógłbym napisać na ten temat, ale zapomniałem, że ten blog miał być dla mnie :)

Plan na wakacje: dotrzeć do tej hottie która czeka na wspaniałego mężczyznę z killer personality, który wybawi ją od bandy lamebrainów.

I jeszcze jedna kluczowa sprawa - życie toczy się offline. Internet to bagno, miejsce do nieporozumień, a zaimponowanie kobiecie, nawet jeśli możliwe, zajmuje duuużo czasu. Internet to źródło informacji, a komputer narzędzie pracy.

Następna notka będzie podsumowaniem wakacji - o ile nie wymyślę coś mądrego w międzyczasie.

Motto na wakacje:

Romance is like oxygen to women. They must have breath of it every now and then or they will wither away and die.

PS. Nie jestem wszechwiedzący i wszystko co napisałem, może być równie dobrze nic nie wartym stekiem bzdur - aczkolwiek nie jest, uwierzcie :-)

Szacuneczek za wypasioną notkę, see you around :)

Saturday, June 24, 2006

Intro

Hello,

Blog ten powstał w celu zaprotokołowania ważniejszych faktów, doświadczeń oraz przemyśleń moich i innych mądrych ludzi. Więcej info już w poniedziałek :-)

Stay tuned, bye