Monday, July 30, 2007

Destination

Ostatni rok był dla mnie najtrudniejszym w życiu, a to spowodowane było skomplikowanym wysiłkiem intelektualnym jaki wykonywałem zastanawiając się nad tym kim jestem, kim chcę być i czego chcę od życia. Ostatnio dużo zrozumiałem. Chcę żyć w zgodzie z moim systemem wartości, doświadczać jak najwięcej jak najgłębszych przeżyć oraz dawać z siebie w każdej chwili 100%. Takie jest moje ostateczne przeznaczenie. Mistrzostwo emocjonalne, fizyczne, psychiczne, duchowe, spirytualne i finansowe. Total perfection, lol

Średnioterminowe cele, aby to przeznaczenie osiągnąć to:
- uwierzyć w siebie

Nie tylko na poziomie intelektualnym, ale i głęboko poczuć, że wszystko co robię ma sens niezaleznie od reakcji i nagród otoczenia, uwierzyć że jest dla mnie pożyteczne i że na pewno się uda.

- pokonać nawyk odkładania na później (procrastination)

Połączyć odkładanie na później z bólem a robienie teraz z ogromną przyjemnością wynikającą z działania i ze zmierzania w prawidłowym kierunku.

- nauczyć się 'fluff talk' (rozmawianie o pierdołach)

Kluczowy aspekt komunikacji którego nie było mi dane nauczyć się na gadu gadu za czasów kiedy byłem jeszcze nerdem :)

Ponadto, jednym ze sposobów wprowadzania zmian jest zmiana próbna np. 30-dniowa (wprowadzam zmianę i jak mi się nie spodoba to wracam do poprzedniego stanu - coś jak shareware).

Więc od dzisiaj przez kolejne 30 dni zobowiązuję się:

- Nie pić kawy.

Wypłukuje magnez, a to ogłupia.
Barwi zęby na żółto.
Powoduje, że chce siedzieć w pokoju i pić 'kawunie' zamiast coś robić.
Prowadzi do depresji i stanów lękowych.

- Nie pić napojów gazowanych.

Pogrywa sobie z poziomem cukru we krwi a to prowadzi do huśtawki nastrojów i napadów lękowych.

- Nie jeść w fastfoodach.

Duże ilości tłuszczu w tym tłuszcze trans.

- Codziennie rozmawiać z jednym nieznajomym.

Baaardzo rozwijające.

- Codziennie przygotować jeden nowy posiłek z książki 'Zdrowa kuchnia'.

Rozwijające.

I jeszcze jedno wyzwanie: 10 dniowa dieta umysłowa.
Zasady:
1. Za każdym razem jak zacznę negatywnie myśleć lub odczuwać to mam 2 minuty na wykrycie tego faktu, zmienienie stanu emocjonalnego, zadanie lepszych pytań (jak to rozwiązać? co dobrego to niesie?), zmienienie słownictwa itp
2. Jeżeli się nie uda, zaczać od nowa.

Monday, July 23, 2007

Tuesday, July 17, 2007

Play with life

Playing is an optimal state for survival - seriousness is a disease!